GKS URANIA RUDA ŚLĄSKA - strona oficjalna - gksurania.pl
Home arrow Relacje arrow URANIA - Piast Bieruń 2:1 (2:1)
URANIA - Piast Bieruń 2:1 (2:1) Drukuj
sobota, 29 październik 2016

Najważniejsze są trzy punkty...

 

Piast: Brandys, Waldkiewicz, Włoch, Kachel, Mrowiec, Bobla (’67 P.Cecuga ), Magiera, Rzepa , Liszka (’62 Podsiedlik ), Brzeziński, Kamieński

 

URANIA: Pardela, P.Grzesik, Skudlik, Jańczak, R.Grzesik , Zalewski, Skorupa (’63 Mzyk), Ł.Krzywda, Henisz (’83 M.Krzywda), Piecha (’63 Szady ), Kot (’83 Gabryś)

 

Sędzia główny: Mariusz Goriwoda
Asystenci: Krzysztof Postulka, Sebastian Żmuda

KS ŚZPN

Widzów: 70
 
Za Nami dwa spotkania w których zanotowaliśmy stratę punktów, w których zwycięstwa wymknęły nam się z rąk. Mecz z Piastem Bieruń bądź co bądź trzeba było wygrać. Drużyna dołu tabeli, mecz u siebie cóż trzeba było to udokumentować na boisku. Rywal jakoś chyba również zdawał sobie sprawę z sytuacji i miejsca w tabeli i od początku zagrał na zasadzie „może uda się coś ugrać ale jak przegramy to w zasadzie to wkalkulujemy” Pierwszą dobrą okazję ma nasz zespół – w 10 minucie gry z rzutu wolnego przy słupku uderza Piecha ale piłka wędruje na rzut rożny. Siedem minut później pokazali się goście – do sytuacji sam na sam podbiega Kamieński, jednak uprzedza go Pardela. W 22 minucie ponownie przed szansą Piecha z ok. 25 metrów przyłożył z rzutu wolnego i piłka ląduje w okienku bramki gości. Dziesięć minut później mamy błąd w defensywie Piasta + niesprzyjający wiatr i piłka ląduje pod nogami Kota a ten strzela do pustej bramki. Mamy 2:0, spokojne prowadzenie ale to przecież mecz Uranii...bez emocji się nie obejdzie. I tak w 36 minucie tym razem to nasza defensywa popełnia błąd a pełną przytomność umysłu zachowuje Rzepa, który w starciu sam na sam puszcza piłkę pod rękami Pardeli a później mijając go wbija do siatki. Bramka jakby nie było do szatni podziałała należycie...na gości. W 58 minucie po serii błędów w naszym polu karnym na nasze szczęście również myli się Rzepa i przestrzela na pustą bramkę. Ledwie trzy minuty później znów wracamy z dalekiej podróży tym razem Rzepa wystawił Brzezińskiemu na wolne pole ale i ten fatalnie przestrzela. Męcząca nieco dla oka była to połowa – goście próbowali coś stworzyć ale raziła nieporadność i nieskuteczność a Urania tylko sporadycznie wyprowadzała coś konstruktywnego. Najlepszą okazję mieliśmy w 84 minucie gdy to długo piłkę holował Zalewski po czym wystawił do Szadego a ten dość mocnym strzałem z wiatrem minimalnie minął słupek bramki gości. Mecz zakończył się zwycięstwem Uranii i to chyba najważniejsze, przed Nami trzy trudne spotkania w tym już za tydzień derby na Halembie. Ale cóż po dwóch spotkaniach w których żałować możemy straconych punktów, Kochłowiczanie wygrali i oby to był powrót na właściwe tory... .

Zdjęcia z meczu (13)
 
wstecz   dalej »