GKS URANIA RUDA ŚLĄSKA - strona oficjalna - gksurania.pl
Home
URANIA - LKS Goczałkowice-Zdrój 0:2 (0:0) Drukuj
sobota, 12 listopad 2016

Karny odmienił losy spotkania...

 

LKS: Kubina, Skipioł (’88 Żebrowski), Maroszek, J.Kordoń, Maśka, Grygier (’29 Widok), Baron, Rączka, Żemła (’55 B.Kordoń`), Piesiur , Dragon (‘+90 Nowak)

 

URANIA: Pardela , M.Krzywda (’68 Szady), Jańczak, P.Grzesik, Gabryś (’75 Piecha ), Henisz, Ł.Krzywda, Skorupa (’66 Mzyk), Kornas, Kot, Skudlik.

 

Sędzia główny: Maciej Jankowski
Asystenci: Sławomir Sobiesiak, Tomasz Ferdyn
KS ŚZPN Podokręg Bytom

Widzów: 100
 
Po ostatnich dobrych występach Uranii i przede wszystkim wygranym pojedynku derbowym przyszedł najwyższy czas by podjąć zespół lidera z Goczałkowic. Mimo, że zespół LKS-u przed tym meczem miał sześć punktów przewagi nad Uranią, Kochłowiczanie do spotkania przystąpili skoncentrowani i od pierwszych minut chcieli zagrać swoje. Sytuacja mogła rozwinąć się znakomicie, gdyż już w 1 minucie gry po dość dużym zamieszaniu w polu karnym mamy „setkę”, niestety piłka wędruje nad poprzeczkę i kończy się tylko na dobrym początku. Dziesięć minut później mamy kolejną dobrą okazję wówczas to do wrzuconej piłki na lewej stronie dochodzi Kornas, uderza z pierwszej piłki ale także nad poprzeczką. Na pierwszy celny strzał w wykonaniu Uranii przyszło nam czekać do 30 minuty gry, wówczas to Skorupa uderza z ponad 30 metrów – celnie, potężnie ale bramkarz gości poradził sobie z futbolówką. W pierwszej części gry mieliśmy jeszcze jedną dobrą okazję – w 40 minucie gry Łukasz Krzywda, wykonywał rzut wolny – jego strzał z 25 metrów przy słupku sparował Kubina. Pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem i biorąc pod uwagę fakt, iż gościliśmy lidera to Urania na jego tle wypadała całkiem nieźle. Drugą część gry rozpoczęliśmy z równie dużym impetem jak pierwszą – w 50 minucie gry powinna być bramka – kilka podań w polu karnym by ostatecznie Kot lekko popchnął futbolówkę w stronę siatki, niestety tym razem bramkarza zastąpił obrońca gości i wybił ją z linii bramkowej. Później nastąpiła minuta 54, która odmieniła losy tego spotkania. Mamy bardzo kontrowersyjny faul w naszym polu karnym za co sędzia odgwizduje jedenastkę dla gości. Rzut karny wykorzystuje Piesiur co ewidentnie rozbija poukładane szyki Uranii. I tak w 60 minucie błąd w obronie kosztuje nas sporo nerwów – goście dochodzą do sytuacji strzeleckiej – piłka wędruje pod poprzeczkę a sytuację ratuje Pardela wybijając futbolówkę. W 65 minucie kolejny błąd i nieco przyspali nasi defensorzy – po rzucie rożnym do odbitej piłki dochodzi Bartek Kordoń i strzałem pod poprzeczkę zdobywa drugą bramkę dla swojego zespołu. W 80 minucie gry losy spotkania mogły się jeszcze odmienić – Mzyk dograł na prawo do Kornasa a ten uderzył potężnie co jednak „wypluł” Kubina a dobitkę Kota złapał już do swych rąk. Goście mieli jeszcze swoje okazje ale żadne bramki w tym spotkaniu już nie padły. Podsumowując spotkanie do momentu rzutu karnego było zgoła odmienne, niestety jedenastka odmieniła jego oblicze. Szkoda, bo tym samym zespół z Goczałkowic zwiększył już swoją przewagę do dziewięciu punktów.

Zdjęcia z meczu (7)
 
wstecz   dalej »
Sparingi - lato 2018

14.07 Siemianwoiczanka - URANIA 1:5
21.07 Ostoja Żelisławice - URANIA
25.07 Orzeł Biały Brzeziny - URANIA
28.07 UKS Szopienice - URANIA
04.08 URANIA - LKS Goczałkowice

Sponsorzy