GKS URANIA RUDA ŚLĄSKA - strona oficjalna - gksurania.pl
Home
URANIA - AKS Mikołów 1:2 (0:1) Drukuj
sobota, 07 kwiecień 2018

Porażka z podniesioną głową...

 

AKS: Pilny, Wieczorek, Kubisz, Szczygieł, Kot , Przybylski, Prus, Oltman, Kopytko , Leszczyński , Zamojda

Na zmiany weszli: Polak, Janoszka, Frankowski

 

URANIA: Pardela, Lenkiewicz, Skudlik, P.Grzesik, R.Grzesik, Nowak (’85 Rodasik), Kokoszka, Krzywda, Henisz, Bujny (’64 Piecha ), Gondek (’80 Seroka)

 

Sędzia główny: Michał Zając
Asystenci: Andrzej Zawiślak, Tomasz Faracik
KS ŚZPN Podokręg Sosnowiec

Widzów: 150

Po dwóch słabych meczach derbowych przyszła pora na inaugurację rozgrywek w roku 2018 na własnym stadionie. Na początek od razu wysoki ciężar gatunkowy – do Kochłowic przyjechał mocny zespół AKS-u Mikołów. Wszyscy dobrze zdawali sobie sprawę, że łatwo nie będzie pozostało pytanie jak do tego meczu podejdzie kochłowicka Urania i czy zaprezentuje się lepiej niż w dwóch poprzednich spotkaniach. Spotkanie niestety dobrze rozpoczęło się dla gości – już w 8 minucie gry niezbyt upilnowany Leszczyński wykorzystuje pustą przestrzeń próbuje wrzutko-strzału i futbolówka wędruje pod poprzeczkę ponad interweniującym Pardelą stawiając AKS w komfortowej sytuacji. Pierwsza dobra sytuacja dla naszego zespołu to 15 minuta gry i półobrót Bujnego, próba strzału, która niestety kończy się niecelnie. Dziewięć minut później mogło być 1:1 – mamy wrzutkę w pole karne a próbujący interweniować obrońca główką posyła piłkę na własną poprzeczkę. Siedem minut później znów mamy poprzeczkę jednak tym razem AKS-a na bramkę gospodarzy a konkretnie Kot głową z bliskiej odległości. Pierwsza część gry kończy się więc prowadzeniem gości ale odpukać gra Uranii prezentowała się już o niebo lepiej aniżeli mieliśmy niewątpliwą „przyjemność” oglądać w dwóch poprzednich pojedynkach. Po wyjściu na drugą część gry widać było iż AKS-a chce szybko przypieczętować punktu co niemal się udało w 50 minucie gry gdy to wyciągnął się Pardela po strzale z bliskiej odległości i sparował na rzut rożny. W 65 minucie gry mieliśmy najlepszą okazję na wyrównanie stanu meczu po kilku podaniach piłka ostatecznie pada pod nogi świeżo-wpuszczonego Piechy ten na praktycznie pustą bramkę oddaje strzał wysoce...niecelny. Cztery minuty później dobrą okazję mają goście – rzut wolny zza pola karnego wyciąga Pardela. W 73 minucie gry za wcześniejsze niepowodzenie rehabilituje się Piecha – dobiega do wystawionej piłki uderza z tzw. „dużego palca” piłka potężnie płasko ląduje po długim i mamy remis. Strzelona bramka zdecydowanie dodała wiatru w skrzydła tak jednym jak i drugim i bramka była tylko kwestią czasu, pytanie brzmiało - tylko dla kogo ? Udało się gościom – a konkretnie Kotowi, który wykorzystał szczupakiem dośrodkowanie z prawej strony. Urania dążyła jeszcze do wyrównania czego najlepszym przykładem jest okazja z 86 minuty gdy to Piecha zgrał do Henisza ten niezbyt czysto trafił w piłkę i ta niestety minęła słupek bramki gości. Mecz zakończył się dość nerwowo zwycięstwem gości i trzymał w napięciu do samego końca. Podsumowując, mimo iż był to mecz przegrany to można dziś zejść z podniesioną głową. Grając z takim zaangażowaniem w kolejnych spotkaniach z nieco słabszymi rywalami o punkty powinniśmy być spokojni.
Zdjęcia z meczu (17)
 
wstecz   dalej »
Sparingi - lato 2018

14.07 Siemianwoiczanka - URANIA 1:5
21.07 Ostoja Żelisławice - URANIA
25.07 Orzeł Biały Brzeziny - URANIA
28.07 UKS Szopienice - URANIA
04.08 URANIA - LKS Goczałkowice

Sponsorzy