GKS URANIA RUDA ŚLĄSKA - strona oficjalna - gksurania.pl
Home arrow Relacje arrow URANIA - LKS Łąka 2:1 (1:0)
URANIA - LKS Łąka 2:1 (1:0) Drukuj
wtorek, 01 maj 2018

Wygrana majówka z Łąką...

 

Łąka: Ochodek, Ryt , Kraus, Jędrysik, Larysz, Kowalczyk, Paszek, Fuchs, Klaja, Pławecki , Puchała
Na zmiany weszli także: Szandurski, Przybyła, Jarczok, Kozik

 

URANIA: Pardela, P.Grzesik , Cieślik, Skudlik, Nowak , Kokoszka, Krzywda (’61 Rodasik), Zalewski, Bujny (’66 R.Grzesik), Henisz, Gondek  (‘+90 Piecha)

 

Sędzia główny: Robert Metelski (KS ŚZPN Podkręg Zabrze)
Asystenci: Maciej Węgrzyk, Mateusz Piszczelok
Widzów: 150
Porażka raptem kilka dni wcześniej w Tychach w doliczonym czasie gry była mocnym ciosem ale Urania już tam pokazała, że potrafi zagrać „z zębem”. Tak też Kochłowiczanie wyszli zdeterminowani na mecz z LKS-em Łąka. Goście grając bardzo młodym składem specjalnej filozofii gry nie mieli – środek złożony z młodzieżowców + doświadczony atak widoczny był w kilku sytuacjach. Urania rozpoczęła jednak bardzo ofensywnie i postawiła twarde warunki co owocowało już od pierwszych minut. I tak w 9 minucie gry Bujny ma dobrą okazję z rzutu wolnego, trafia jednak w mur a dobitka Nowaka wędruje nad poprzeczkę. Sześć minut później znów futbolówkę dostaje Bujny, tym razem mija obrońcę uderza jednak w środek bramki i golkiper gości nie ma problemu by sparować na rzut rożny. W końcu w 17 minucie gry Gondek dochodzi wprost na dośrodkowanie i wbija po prostu piłkę do siatki zdobywając pierwszą bramkę tego spotkania. W 25 minucie gry spróbował jeszcze Bujny, jednak tym razem uderzenie zza szesnastki powędrowała obok bramki. Niestety pierwsza połowa dla Uranii w zasadzie na 25 minucie się zakończyła gdyż prowadzenie i skuteczna gra spowodowały, że Kochłowiczanie oddali nieco pola gościom. Najlepszą swoją okazję w tej części gry mieli w 33 minucie gdy to na 16-tce piłkę dostał Klaja, uderzył potężnie i piłkę końcówkami palców sparował Pardela. Prowadzenie 1:0 i dobre 25 minut w wykonaniu Uranii to nieco za mało by spokojnie wyczekiwać drugiej połowy, zwłaszcza po mocnym otwarciu drugiej części gry w Cielmicach. Tym razem mogło być podobnie bo już druga akcja gości mogła przynieść im wyrównanie strzał obok Pardeli i na szczęście dzięki asekuracji obrońców nadal było 1:0. 50 minuta gry to kolejna setka Bujnego w tym spotkaniu – sytuacja sam na sam i ponownie strzał wprost w bramkarza. Sześć minut później zawodnik gości – Kowalczyk wchodzi w pole karne do sytuacji sam na sam i tym razem górą Pardela. Sześćdziesiąta minuta gry to można powiedzieć olbrzymi postęp w poczynaniach kochłowickiej Uranii – dobrze rozegrany rzut z autu, dalej piłkę do Nowaka wystawia Bujny a ten mając przed sobą całą bramkę nie marnuje takiej sytuacji. W 65 minucie gry mogło być po meczu – najpierw strzał Rodasika wybrania Ochodek a przy dobitce Zalewski trafia w poprzeczkę. W 83 minucie gry kontaktową bramkę zdobywają goście – z lewej strony uderza Pławecki i piłka po rękach Pardeli ląduje przy słupku. Mimo starań gości, Urania zagrała dość dobrze końcówkę szanując piłkę i czas dowiozła wynik do końca. Podsumowując – Urania w perspektywie całego meczu zagrała dość dobre spotkanie i najważniejsze zainkasowała 3 punkty. Spotkanie pokazało, że tak naprawdę wystarczy zagrać z pełnym zaangażowaniem, ofensywnie a każdy rywal jest w naszym zasięgu.
Zdjęcia z meczu (16)
 
wstecz   dalej »