Mały mecz o dużą stawkę...
piątek, 17 listopad 2017
 Nie taką stawkę spotkania kończącego rundę jesienną w Woli wyobrażaliśmy sobie na początku sezonu. Cóż liga nas bezlitośnie zweryfikowała i spotkanie z Sokołem jak i przyszłotygodniowy z Cielmicami będą meczami o nieco spokojniejszą zimę.
Spoglądając na ligową tabelę można odnieść wrażenie, że zadanie winno być z kategorii tych łatwiejszych – zespół z Woli zgromadził ledwie 12 punktów w 13 meczach strzelając ledwie 16 bramek a tracąc ich 35. Zejdźmy jednak na ziemię – Urania po 13 spotkaniach ma ledwie 3 punkty więcej, taką samą liczbę porażek a o formie z początku rundy gdzie oglądaliśmy szybką, walczącą kochłowickę 11-tkę możemy już zapomnieć. Smaczku dodaje fakt, iż Sokół jest zespołem zdecydowanie swojego boiska – na pięć spotkań, tylko jedna porażka (1:2 z Cielmicami) a remisy po 1:1 z Unią Kosztowy czy Podlesianką muszą budzić respekt. Nie ma się co rozwodzić nad rywalem jak i spotkaniem, obydwa zespoły doskonale sobie zdają sprawę z sytuacji i miejsca, które zajmują – Sokół oprócz Uranii podejmie jeszcze jesienią Krupińskiego, Urania – Ogrodnika wszystkie te spotkania bez faworytów a mogą mieć kolosalne znaczenie nie tylko dla większego spokoju zimą ale i końcowych rozstrzygnięć sezonu 2017/2018. Spotkanie wyjazdowe z Sokołem Wola zaplanowano w najbliższą sobotę – 18 listopada o godzinie 13:30 a poprowadzi je trójka sędziowska z podokręgu Rybnik – jako główny Pan Andrzej Gorzawski, który już dość dawno nie prowadził spotkania Uranii po raz ostatni miało to miejsce w 2014 roku gdy to Kochłowiczanie ulegli na własnym boisku LKS-owi Nędza 1:2.