URANIA - Ogrodnik Cielmice 0:2 (0:0)
sobota, 25 listopad 2017

Nareszcie zima...

 

Ogrodnik: Gąsior, Kałuża, Czyżo , Pawłowicz , Masternak, Zając (’84 Germanek), Koczy, Klimas (’89 Pakuła), Szczęsny (’63 Szojda), Białas, Foltyn (‘Bonatowski)

URANIA: Pardela, Palichleb, P.Grzesik, Skudlik (’62 Cieślik), R.Grzesik, Zalewski, Kokoszka, Barczak (’55 Piecha), Nowak (’47 Gomola), Bujny , Henisz (’66 Wypiór)

 

Sędzia główny: Krzysztof Palej

Asystenci: Łukasz Sikorski, Michał Burek
KS ŚZPN Podokręg Rybnik

Widzów: 80

Na ostatni mecz roku 2017 zaległej VII kolejki spotkań do Kochłowic przyjechał zespół Ogrodnika Cielmice z którym to na ogół mieliśmy ciężkie przeprawy w historii. Tym razem też nie spodziewaliśmy się raczej łatwego meczu wszak nasz rywal miał raptem o punkt więcej a ich dotychczasowe poczynania wskazywały, że żadnego meczu nie odpuszczają. Mecz mógł się bardzo dobrze rozpocząć dla kochłowickiej Uranii już w pierwszej minucie na lewym skrzydle poszedł Barczak, został podcięty w polu karnym ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. W 10 minucie gry również powinna paść bramka dla Kochłowiczan – Bujny ładnie wystawił Heniszowi a ten w sytuacji sam na sam trafił wprost w nogi golkipera gości. Osiemnasta minuta gry to w zasadzie ostatnia szansa dla Uranii w pierwszej części gry – Bujny uderza z rzutu wolnego przy słupku i Gąsior sparował piłkę na rzut rożny. W tej części gry zasadniczo emocji już nie mieliśmy spotkanie było dość niemrawe no i pierwsze 45 minut zakończyło się bez bramek. Na drugą część gry Urania wyszła z szatni jeszcze bardziej zaspana co jakże skrzętnie wykorzystali goście – w 49 minucie dwie główki w polu karnym kończą się uderzeniem z bliskiej odległości i futbolówka po rękach Pardeli ląduje w siatce. Cztery minuty później goście wykonują rzut rożny i ponownie w polu karnym piłkę głową kierują już wprost do siatki tym razem za sprawą Pawłowicza. Urania cóż w przeciągu całej drugiej połowy odpowiedziała co najwyżej raz – w 76 minucie Bujny dobrze uderzył zza 16 metra ale i tym razem piłka minęła przeciwległy słupek. Podsumowując spotkanie bez większego echa, goście nie zagrali nic wielkiego po prostu skrzętnie wykorzystali swoje szanse i zainkasowali 3 punkty. Na całe szczęście runda jesienna już się zakończyła i teraz przychodzi czas by trochę odpocząć, przemyśleć co dalej i z kim...a przecież najdalej wczesną wiosną już zatęsknimy za tą ligową szarzyzną... .

Zdjęcia z meczu (12)