URANIA - Górnik Piaski 6:1 (3:1)
sobota, 10 sierpień 2019

Piękna inauguracja w nowej grupie...

 

Górnik: Stanek, Smoliński, P.Pikuta, Bieniek, Malec , Bruzda, Jaworski, Baran (’61 Sobański), Piotrowski (’62 Kowalski), B.Pikuta (’82 Turek), Zając

 

URANIA: Pardela, Wypiór, R.Grzesik , Grzywa, P.Grzesik (’46 Gomola), Nowak , Bujny   (‘+90 Gondek), Krawczyk, Seroka (’81 Kokoszka), Ogiński (’78 Piecha), Zięcik (’87 Barciaga)

 

Sędzia główny: Bartosz Ochyj
Asystenci: Mateusz Piszczelok, Kamil Jureczko
KS ŚZPN Podokręg Racibórz

Widzów: 120

Nowy sezon, nowa grupa, nowe zespoły niby inauguracja ligi okręgowej jak co roku a jednak pewien dodatkowy dreszczyk ciekawości towarzyszył pierwszemu spotkaniu na Tunkla, w którym Kochłowiczanie podejmowali spadkowicza – Górnika Piaski.

Niestety o samym rywalu przed meczem wiedzieliśmy bardzo mało co zresztą nie było bezpodstawne, gdyż po spadku z IV ligi drużyna się rozsypała i na zasadzie castingu w zasadzie „na pieńku” stworzony został nowy zespół jak się później okazało dość ciekawy – kilku starszych zawodników wspieranych całą rzeszą młodych, ambitnych jak po kilku treningach prezentujących się całkiem nieźle. To jednak problemy naszych rywali, Urania natomiast po okrojeniu kadry do jednej drużyny również prezentowała się całkiem nieźle a zawodnicy pierwszej jedenastki z wydaje się zdecydowanie większym doświadczeniem w bojach ligowych niż rywal. Pozostało to udowodnić na boisku a to z kolei poszło całkiem nieźle – już w 15 minucie gry to Kochłowiczanie byli na prowadzeniu – piłka przekazywana dalej pomiędzy naszymi zawodnikami trafia w końcu do Seroki, który ładnie składa się w polu karnym pokonując bramkarza gości. Osiem minut później bardzo przytomnie w polu karnym zachowuje się Zięcik, który ogrywa obrońcę i wystawia piłkę do Bujnego a ten z kolei nie miał żadnych problemów z wstrzeleniem się do bramki gości. W 28 minucie gry mieliśmy już 3:0 a to za sprawą Ogińskiego, który w okolicach 16 metra spokojnie składa się do strzału i płasko ale potężnie zdobywa gola. Nieco rozluźnienia po tak szybkim i wysokim już prowadzeniu wkradło się w nasze szeregi i „zabawa” w naszym polu karnym kończy się strzałem Barana i jak się później okazało honorowym golem dla gości. Przed przerwą Urania mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, jednak Bujny po wystawieniu piłki przez Zięcika posyła futbolówkę obok słupka. Druga część gry miała podobny charakter, rozpoczęło się już w 51 minucie gry gdy to Nowak mógł podwyższyć prowadzenie jednak posłał futbolówkę wprost w bramkarza gości. Udało się dopiero w 67 minucie gdy to z prawej strony z piłką poszedł Zięcik, dostrzegł wolnego Serokę a ten z kolei wystawił Bujnemu, który płaskim strzałem od przeciwległego słupka zdobywa kolejną bramkę. Mocna była końcówka w wykonaniu Kochłowiczan – wpierw w 88 minucie gry Kokoszka wystawił na lewo do Bujnego, który potężnym strzałem w długi róg notuje swego hattricka. Natomiast już w doliczonym czasie gry w końcu po kilku próbach udaje się Nowakowi, który dobiega do wystawionej piłki i nie marnuje sytuacji sam na sam ustalając wynik spotkania na 6:1. Podsumowując – Urania zrobiła dziś swoje – na tle zgrywanego rywala potrafiła skutecznie zdobywać kolejne bramki i zainkasować pewne 3 punkty. Patrząc z boku wygląda to całkiem nieźle, zwłaszcza należy tu zwrócić uwagę na nowych zawodników w drużynie – Krawczyk, który nie odpuszczał i kilkukrotnie zaprezentował ciekawe innowacyjne rozwiązania oraz powracający do zespołu Zięcik, który wprawdzie gola nie zdobył ale asystował i swym doświadczeniem wiele wnosi do drużyny. Cóż myślę, że z tą drużyną przeżyjemy wiele przyjemnych chwil w rundzie jesiennej dlatego nic innego jak tylko pozostaje zaprosić na kolejne spotkania i przekonać się jak Urania będzie się prezentować z pozostałymi rywalami naszej grupy.
 
Zdjęcia z meczu (19)