URANIA - Podlesianka Katowice 0:4 (0:3)
sobota, 24 sierpień 2019

Urania w cieniu Podlesianki...

 

Podlesianka: Tomanek, Kaczmarczyk   (’86 Pasieka), Kubacki, Colik (’86 Kania), Brehmer (’70 Nowak), Zemła (’70 Rzepa), Renner, Witas, Widenka, Rosiński, Gancarczyk

 

URANIA: Pardela, Wypiór, P.Grzesik , R.Grzesik, Seroka, Nowak, Zalewski (’65 Piecha), Krawczyk, Kokoszka, Bujny (’75 Ogiński), Zięcik (’70 Gondek)

 

Sędzia główny: Mariusz Goriwoda
Asystenci: Grzegorz Trybuła, Jakub Medon
KS ŚZPN Podokręg Zabrze

Widzów: 150
Urania przed meczem z Podlesianką nie była faworytem jednak sama forma gości była również znakiem zapytania, gdyż pierwsze dwa mecze z co tu dużo mówić słabszymi zespołami wygrali tylko jedną bramką. Wyjściowa jedenastka Podlesia budziła jednak respekt i chyba to podziałało na Uranię demobilizująco i można powiedzieć, że Kochłowiczanie przegrali ten mecz w szatni jednak wszystko po kolei. Pierwszą groźną akcję gości mieliśmy już w 9 minucie gry gdy to po wejściu z prawej strony, piłka wędruje na środek a tu na szczęście zawodnik gości trafia w obrońcę. Pięć minut później Rosiński próbuje technicznie lobować Pardelę ale piłką wędruje ponad bramkę. Niestety minutę później kontra gości kończy się już ich sukcesem – z pomiędzy trzech obrońców wychodzi Kaczmarczyk, strzela lekko przy słupku i jest 0:1. Pięć minut później mamy kolejną bramkę dla Podlesianki, tym razem Colik ze środka puszcza piłkę pod interweniującym Pardelą. Mijają kolejne cztery minuty i znów setka gości, tym razem sam na sam Zemły trafia wprost w Pardelę. Przy stanie 0:2, nieco się uspokoiło aczkolwiek sytuacji nie brakowało i tak w 30 minucie gry kolejna dobra okazja na szczęście tym razem kończy się tylko rzutem rożnym, jednak pięć minut później mieliśmy już 0:3 a to za sprawą strzału z dalszej odległości Kaczmarczyka, po którym piłka odbiła się od słupka i wylądowała w siatce. Drugą część gry Urania mogła rozpocząć bardzo dobrze – w polu karnym piłkę bramkarzowi wyłuskał Zięcik i posłał ją do siatki rywala jednak sędzia dopatrzył się przewinienia. Sześć minut później kontakt znów złapać mógł Zięcik, tym razem jednak po ładnym strzale efektownie interweniuje bramkarz gości. Skrzydła Uranii i jak się później okazało wynik całego meczu ustalił nie kto inny jak Kaczmarczyk, który wykorzystał składną akcję Podlesianki (nawiasem mówiąc weszli w nasze pola karne jak w przysłowiowe masło). Mecz zakończył się zwycięstwem 0:4 i cóż tu dużo powiedzieć, czy Podlesianka jest taka mocna trudno stwierdzić na pewno po tym co oglądaliśmy w dwóch pierwszych pojedynkach dziś Urania przeszła obok tego meczu o kolejne punkty trzeba będzie więc walczyć w środę w Kromołowie.
 
Zdjęcia z meczu (11)