Wawel Wirek - URANIA 2:0 (1:0)
sobota, 07 wrzesień 2019

Wawel lepszy na boisku, Urania na trybunach...

 

URANIA: Pardela, P.Grzesik, R.Grzesik (’86 Grzywa), Gomola, Kokoszka, Nowak, Seroka (’73 Ogiński), Zalewski, Bujny, Zięcik (’69 Piecha)

 

Sędzia główny: Jacek Klica
Asystenci: Jakub Kołodziejczyk, Sławomir Sobiesiak
KS ŚZPN Podokręg Bytom
Derby po roku przerwy przyciągnęły na stadion przy ulicy Katowickiej sporo grono sympatyków piłki nożnej w tym głośną i pokaźną grupę z Kochłowic. Mecz rozpoczął się w niezłej pogodzie toteż wszystko już zależało od zawodników obydwu drużyn. Pierwsza dobra okazja pada łupem gospodarzy, którzy doskakują do wystawionej piłki strzelają a Pardela wyciąga się jak długi i tym razem się udaje. Dziesięć minut później pięknie zza obrońców prawą stroną wyszedł Bujny, następnie wystawił na 11 metr do Zięcika, jednak zarówno on jak i pilnujący go obrońca nie zdołali dojść do tej piłki. 31 minuta gry mogła okazać się przełomowa – wydaje się dość słusznie za faul podyktowana 11-tka dla Wawelu, rzut karny strzelają gospodarze przy słupku ale Pardela znów wyciągnął się jak długi i zdołał uratować swój zespół. W 43 minucie gry mieliśmy kolejną stuprocentową sytuację dla Wawelu, po naszym błędzie w obronie piłkę przejął Rutkowski, strzelił obok interweniującego Pardeli a futbolówka odbiła się jedynie od słupka. Niestety bezbramkowego remisu nie udało się dowieźć do samego końca, gdyż w 45 minucie gry wysoka piłka wpadła w pola karne, Pardela krzyknął „moja” ale wyskakujący do futbolówki Paszke puścił ją „wysoką główką”, która przelobowała naszego bramkarza i znalazła się w siatce. Wraz z drugą częścią gry rozpoczął padać intensywniej deszcz a widowisko niestety również straciło na jakości. Mecz rozstrzygnął się w zasadzie w 65 minucie gry, gdy to mamy kontrę gospodarzy prawą stroną, następnie wrzutka w pole karne i niezwykle spokojne i precyzyjne uderzenie głową Rutkowskiego ląduje w przeciwległym okienku. Bramka ta w zasadzie podcięła zupełnie skrzydła podopiecznym trenera Mikusza, którzy jeszcze do tej pory próbowali walczyć o gola. Wynik mógł ulec zmianie jeszcze w końcówce – najpierw w 81 minucie Pardela zachował przytomność i nogami uratował swój zespół a trzy minuty później Paszke w sytuacji sam na sam posłał futbolówkę wysoko ponad poprzeczką. Urania również zagroziła w końcówce tego meczu – po rzucie rożnym Urania była bliska zdobycia gola jednak strzał głową został wybity z linii bramkowej. Podsumowując nie da się dziś ukryć, że Wawel zagrał lepsze spotkanie i tym samym zainkasował trzy punkty zgoła inaczej było na trybunach gdzie głośniejsi (nawet przy przegrywanym spotkaniu) byli sympatycy Uranii i to chyba esencja rudzkich derbów.
 
Zdjęcia z meczu (19)