URANIA - Orzeł Mokre Mikołów 6:1
sobota, 14 wrzesień 2019

„Alba Show”

 

Orzeł: Bednarczyk, Kucharczyk, Szary (’32 Nimyjski), Grogor, Frankowski , Nogal, Kulisa, Widera , Michalski , Woźniak, Banaś

 

URANIA: Pardela, R.Grzesik , Gomola, Cieślik , Kokoszka, Nowak , Krawczyk (’83 Bywalec) (’89 Gondek), Zalewski (’78 Piecha), Seroka, Bujny     , D.Ogiński (’75 Barciaga)

                       

Sędzia główny: Jakub Majcherczyk
Asystenci: Angelika Gębka, Tomasz Faracik
KS ŚZPN Podokręg Sosnowiec

Widzów: 120

To, że Orzeł Mokre Mikołów jest w naszym zasięgu zapowiadaliśmy już przed spotkaniem. Jednak, że mecz potoczy się aż tak dobrze chyba nikt się nie spodziewał. Można powiedzieć że mecz nam się po prostu ułożył, gdyż już w czwartej minucie gry Urania wyszła na prowadzenie – dośrodkowanie w pole karne a tu na piłkę nachodzi i wpycha ją do siatki Bujny. Mimo szybko strzelonej bramki Urania nie przystąpiła od razu do masowych ataków raczej dała się trochę wyszumieć ambitnej młodzieży z Mikołowa czego może być dowodem choćby akcja z 24 minuty gdy to Orły idą dobrze prawym skrzydłem jednak na szczęście piłka posłana przez nich przelatuje nietknięta przez całe pole karne i wychodzi na aut. Podwyższenie wyniku przychodzi w 32 minucie gdy to po dobrze rozegranym rzucie wolnym piłka wędruje do Cieślika, ten z kolei puszcza wysoką piłkę na przeciwległy słupek a tu z kolei Bujny główką kieruje ją do siatki. Pięć minut później swoją szansę miał Zalewski ale jego potężny strzał zdołał wysoko odbić golkiper gości. Pierwsza część gry kończy się więc przy prowadzeniu 2:0 ale jakoś specjalnego zagrożenia goście nie stworzyli toteż mogliśmy ze spokojem wyczekiwać drugiej odsłony. Ta jednak rozpoczęła się dość niespodziewanie – w 47 minucie gry błąd popełnia Grzesik co wykorzystują goście idąc z kontrą, wszystko kończy strzał Michalskiego, który jeszcze odbija się od nóg obrońcy i lobuje Pardelę. Zdobyta kontaktowa bramka wymagała uspokojenia na szczęście na to nie musieliśmy długo czekać i ledwie dwie minuty później było już 3:1 – tym razem Nowak uderza po krótkim i piłka po rękach bramkarza ląduje przy słupku w siatce. W 52 minucie mamy kolejną bramkę tym razem asystuje Nowak przerzucając piłkę nad polem karnym na przeciwległy słupek a tu analogicznie jak wcześniej główką przy słupku futbolówkę do siatki pakuje Bujny. Piąta bramka pada w 64 minucie gry – mamy mocny strzał, który przed siebie „wypluwa” Bednarczyk a do piłki doskakuje nie kto inny tylko Bujny i zdobywa gola. Strzelanie zakończyło nam się w 83 minucie gry, gdy to znów w odpowiednim miejscu był nie kto inny tylko Bujny i po akcji do pustej bramki niemal na piechotę wbija futbolówkę ustalając wynik spotkania na 6:1 a tym samym zaliczając swoje piąte trafienie w tym spotkaniu. Podsumowując, cóż do Kochłowic przyjechała młoda drużyna z Mokrego, która na pewno potrzebuje czasu by regularnie punktować czy wystarczy go w tym sezonie by się utrzymać...cóż nie nasze to zmartwienia. Bądź co bądź trzeba było to wykorzystać i pewnie zapunktować co dziś cała drużyna Uranii uczyniła. Na osobne zdanie na pewno zasługuje dziś strzelec pięciu bramek Albert Bujny, który przypomnijmy ma już 38 lat a wygląda na to iż przeżywa drugą młodość. Spokojniejsi i bogatsi o 3 punkty czekamy na kolejne spotkania... .
 
Zdjęcia z meczu (12)